Historia

Historia Brygady Vrihedd to nie są tylko suche daty i statystyki. To opowieść o tym, co się dzieje, gdy grupa zapaleńców z Tarnowa postanawia, że chce od życia czegoś więcej niż tylko siedzenia na kanapie. Wszystko zaczęło się w sierpniu 2020 roku. Paweł Szura miał marzenie: stworzyć ekipę, która będzie dla siebie jak rodzina, a na torze pokaże pazur. Nazwa „Vrihedd” – pożyczona od wiedźmińskich elfów – stała się naszym symbolem: wolności, walki do końca i bycia u siebie.

🛡️

Skromne początki (2020-2022) Zaczynaliśmy od zera, spotykając się w kilka osób. Ale już wtedy było czuć, że mamy w sobie to „coś”. Pierwsze sukcesy, jak wicemistrzostwo w lidze zimowej, pokazały, że tarnowscy łucznicy potrafią powalczyć z najlepszymi w kraju.

📈

Czas rekordów (2023-2024) To były lata, kiedy łucznictwo stało się naszym całym życiem. Trening za treningiem, wyjazd za wyjazdem. W 2024 roku stanęliśmy na podium aż 146 razy! Brygada stała się marką, którą znał każdy łucznik w Polsce.

🏆

Rok 2025: Wielkie zwycięstwa i trudne pożegnania Rok 2025 był dla nas jak jazda kolejką górską. Z jednej strony – potężne sukcesy. Zdobyliśmy tytuły Mistrzów Europy i Polski. Nasi zawodnicy, w tym dzieciaki, które u nas stawiały pierwsze kroki, pokazali światu, że w Tarnowie rosną talenty na miarę złota. Ale życie to nie tylko medale. Jesienią 2025 roku przeszliśmy przez trudny czas. Drogi części z nas się rozeszły. Odeszły osoby, które współtworzyły nasze największe sukcesy, w tym utytułowani zawodnicy. Tak to już w życiu bywa – ludzie przychodzą i odchodzą, zmieniają się priorytety, a czasem po prostu przestaje być nam po drodze. Przyjęliśmy to po męsku, bez żalu. Dziękujemy za każdą wspólną strzałę, bo te chwile zostaną w naszej historii na zawsze. Jednak Brygada to nie tylko pojedyncze osoby – to wspólny cel i zasady, które nas łączą. Te odejścia sprawiły, że ci, którzy zostali, zżyli się jeszcze mocniej. Staliśmy się grupą ludzi, którzy mogą na sobie polegać w każdej sytuacji.

🤝

Misja Społeczna: Siemacha i WOŚP Brygada to też serce oddane innym. W 2025 i 2026 roku podjęliśmy się wyjątkowego wyzwania – wspieramy i szkolimy dzieciaki ze Stowarzyszenia Siemacha. To dla nas nie lada wyzwanie, ale przede wszystkim niesamowita przygoda. Widzieć radość w oczach tych młodych ludzi, gdy po raz pierwszy trafiają w cel, to dla nas nagroda większa niż niejeden puchar. Pokazujemy im, że łucznictwo uczy cierpliwości i wiary we własne siły. Dodatkowo, nasz udział w WOŚP potwierdza, że łuk może służyć czynieniu dobra.

❄️

Piwnica i hart ducha Dla nas nie ma wymówek. Gdy nie mamy gdzie trenować zimą, schodzimy do piwnicy pod Żabką w Lisiej Górze. Tam, w chłodzie i surowych warunkach, budujemy formę na światowe turnieje. To nasza szkoła charakteru, gdzie każdy oddany strzał przybliża nas do celu.

🔜

Co przed nami? (2026 i dalej) Wchodzimy w 2026 rok z nową energią. Stowarzyszenie walczy o dotacje, granty i wsparcie, dołączają do nas nowe, fantastyczne osoby, a w planach mamy Mistrzostwa Polski i to kilka w jednym roku, Mistrzostwa Europy i Świata na Węgrzech. Dalej walczymy o własną, zadaszoną strzelnicę dla Tarnowa, bo wierzymy, że to miasto na to zasługuje. Za rok stuknie nam 5 lat. Przeszliśmy przez ogień, zmiany i trudne rozstania, ale wciąż tu jesteśmy. Silniejsi, bardziej zgrani i gotowi na każde wyzwanie. Legenda trwa! #archery #łucznictwo #tarnów #lisiagóra #pasja #vrihedd #siemacha #wspólnota #niezłomni #sport #marzenia #wośp #mistrzostwaświata #pomagamy